Wywiad - Marta i nadmierne oczekiwania

Co sprawiło, że sięgnęłaś po pomoc?

Nie dawałam sobie rady w życiu, niekiedy miewałam myśli samobójcze. Sądziłam, że moje życie nie ma już sensu i nikt mnie nie rozumie. Każdy wymagał ode mnie samych szóstek w szkole i wzorowego zachowania. Kiedy dostałam 4+ z matematyki, moi rodzice byli wściekli. Jak zawsze mówili: ,,Znowu te 4, nie mogłaś 5 dostać?'' Czułam się niekochana, nieakceptowana, bezużyteczna.

Co się zmieniło w Twoim życiu, od kiedy korzystasz z terapii?

 Zaczęłam otwarcie mówić rodzicom, że nie daje rady z nauką, że nie jestem wszechogarniającym mistrzem w nauce. Rodzice odpuścili i zrozumieli, że rzeczywiście powinnam odpocząć, a nie uczyć się całą noc, by dostać 5. Jestem asertywna i nie mam myśli samobójczych, czuje się lepiej sama ze sobą. Lepiej dogaduje się z rodzicami, potrafię mówić im o swoich uczuciach i tym że za dużo ode mnie czasem wymagają

Czego najbardziej się bałaś, zanim sięgnąłeś po pomoc?

 Bałam się, że moi rodzice nie zrozumieją tego, to będzie kolejny powód do pokazywania mi że jestem za słaba czy niewystarczająca. Bałam się też tego, że to nie ma sensu i tylko stracę czas. Wstydziłam się mówić o moich problemach do kogoś obcego.

    Autor
    Justyna Rynkiewicz