Maria Curie-Skłodowska przełomową kobietą nauki - Projekt tłumaczeń tekstów ekonomicznych

W szóstym artykule z cyklu „Projekt Tłumaczeń Tekstów Ekonomicznych” Lawrence W. Reed, prezes Foundation for Economic Education podkreśla rolę dokonań Marii Curie-Skłodowskiej dla rozwoju nauki i wskazuje na jej pionierskie podejście do fenomenu promieniowania. Tekst został przetłumaczony przez członkinie Koła Naukowego Studentów Lingwistyki Stosowanej UMCS. Projekt jest realizowany dzięki współpracy studentów z Koła Naukowego Austriackiej Szkoły Ekonomii (Wydział Ekonomiczny) oraz Koła Naukowego Studentów Lingwistyki Stosowanej (Wydział Filologiczny).

Tytuł: Maria Curie: przełomowa kobieta nauki

Autor: Lawrence W. Reed

Tłumaczenie: Natalia Kicior, Ewa Kozłowska, Maryla Niedzielska

Źródło: fee.org


Była pierwszą kobietą, która zdobyła Nagrodę Nobla i jedyną, która została wyróżniona w ten sposób dwukrotnie. Co więcej, jest pierwszą osobą, która otrzymała tę nagrodę w dwóch różnych dziedzinach nauki. Te osiągnięcia sprawiają, że tym bardziej interesujący jest fakt, że studia licencjackie odbyła w nielegalnej, prywatnej instytucji. 

Niedawno dowiedziałem się, że urodzona w Polsce i mająca francuskie obywatelstwo, Maria Curie, w latach 80. XIX wieku, uczęszczała do „podziemnego” uniwersytetu w Warszawie, natychmiast przypomniałem sobie o moich osobistych doświadczeniach. Kiedy w 1986 r., podczas pobytu w komunistycznej Polsce przy antyrządowym ruchu oporu, spotkałem ludzi, którzy uczęszczali na zajęcia w takim miejscu, a także takich, którzy uzyskali swoje nielegalne dyplomy na podziemnych uroczystościach inauguracyjnych. Jeszcze nie wiedziałem, że Polacy mają bogatą historię tego, co można nazwać „edukacyjną niezależnością”.

Sto lat przed moją wizytą w Polsce, Curie rozpoczęła studia na tak zwanym Uniwersytecie Latającym. Państwo polskie przestało formalnie istnieć w 1795 r., a przez następne 123 lata było pod zaborami Rosji, Austro-Węgier i Prus. Uniwersytet Latający rozpoczął swoją działalność w 1885 roku w Warszawie, gdy miasto znajdowało się pod rosyjską okupacją. Polacy, chcieli uniknąć „rusyfikacji” i pragnęli nauczać idei, które władze rosyjskie  cenzurowały, robili to, co robią odważni ludzie: wydawali książki i tworzyli programy edukacyjne oraz instytucje bez zgody rządu.

Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny i osiągnąć to za wszelką cenę - Maria Curie Skłodowska

Obie strony rodziny Marii Curie były zaangażowane w ruch oporu przeciwko okupantom i przez lata doświadczały konfiskat mienia i kłopotów z policją, co prawdopodobnie wyjaśnia jej trwający całe życie sceptycyzm wobec centralnej władzy i twierdzeń o „konsensusie”. Jej ojciec, nauczyciel i naukowiec, został ukarany i zdegradowany przez Rosjan za poglądy sprzeczne z władzą. Można więc zrozumieć, dlaczego po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Latającym czuła się zmuszona, by w wieku 24 lat wyemigrować do Francji i zdobyć dyplom w wolniejszym kraju. Była młodą kobietą, zdecydowaną realizować swoją pasję w poszukiwaniu prawdy naukowej bez względu na to, co narzucał jej reżim czy konsensus. Kiedyś powiedziała:

Jestem z tych, którzy wierzą, iż Nauka jest czymś bardzo pięknym. Uczony jest w swojej pracowni nie tylko technikiem, lecz również dzieckiem wpatrzonym w zjawiska przyrody, wzruszające jak czarodziejska baśń. Nie powinniśmy sobie dać wmówić, że cały naukowy postęp sprowadza się do mechanizmów, maszyn i różnych kółek zębatych, które zresztą także nie są pozbawione swoistego piękna. Nie obawiam się, aby ukochaniu Nieznanego i żądzy Wielkiej Przygody miała grozić w czasach dzisiejszych zagłada. Najżywotniejszym z wszystkiego, co widzę dookoła siebie, jest właśnie ta żądza i to ukochanie, niedające się wykorzenić, a związane najściślej z ciekawością naukową”.

W 1893 roku, dwa lata po przybyciu do Paryża, błyskotliwa, lecz pozbawiona grosza Maria Skłodowska (panieńskie nazwisko) uzyskała pierwszy dyplom magisterski na Uniwersytecie Paryskim z dziedziny fizyki, a drugi, z matematyki, otrzymała rok później. W ciągu następnych 40 lat doczekała się doktoratu z fizyki na Uniwersytecie Paryskim i prawie 20 tytułów doktora honoris causa prestiżowych instytucji w wielu krajach po obu stronach Atlantyku.

Dla wszystkich, którzy mieli okazję ją poznać, oczywista była jej niezaspokojona chęć doskonalenia się i osiągania sukcesów. „Nikomu z nas życie, zdaje się, bardzo łatwo nie idzie, ale cóż robić?” stwierdziła Maria. „Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie. Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny i osiągnąć to za wszelką cenę”.

W 1894 roku poznała innego młodego naukowca, Pierre’a Curie, a w 1895 roku wzięli ślub. Kiedy przyjaciel zaproponował, że podaruje jej suknię na tę okazję, Maria poinstruowała go, mówiąc: „Nie mam żadnej sukienki oprócz tej, którą noszę na co dzień. Jeśli masz zamiar być na tyle uprzejmy, aby mi ją podarować, proszę, niech będzie praktyczna i ciemna, żebym mogła ją potem założyć, idąc do laboratorium”. Tę granatową sukienkę nosiła w laboratorium jeszcze przez wiele lat.

Kiedy nadszedł czas, by wybrać obszar badań swojego doktoratu, Curie podjęła brzemienną w skutkach decyzję. Zafascynowana odkrytą niedawno obecnością energii emitowanej przez rzadki pierwiastek – uran, postanowiła zbadać źródło jego „blasku”, dla którego ostatecznie stworzyła termin „promieniotwórczość”. Jaka była natura tych promieni? Do jakich celów można je wykorzystać?

Biograf Robert William Reid zauważa, że choć Pierre odłożył później na bok swoje badania i pomagał Marii w jej pierwszych odkryciach, to ona wyznaczała kierunek działań: „Pomysł badawczy był jej własny, nikt nie pomagał jej go sformułować, i chociaż przedstawiła go mężowi do oceny, jasno określiła, że jest jej własnością. Fakt ten odnotowała później dwukrotnie w swojej biografii, aby nie było żadnych niejasności. Prawdopodobnie już na tak wczesnym etapie kariery zdawała sobie sprawę, że wielu naukowcom trudno będzie uwierzyć, że kobieta może być zdolna do tak oryginalnej pracy, w jaką była zaangażowana”.

Jej zadanie wymagało pozyskania dużej ilości rudy uranu zwanej uraninitem z kopalni w Czechach. W związku z tym pojawił się problem pokrycia kosztów jej zakupu, który wydawał się nie do rozwiązania, ale sprytne negocjacje Marii i skromne oszczędności zgromadzone przez nią i Pierre’a uratowały sytuację. Ich córka, Ève Curie, pisała później o tym przełomowym momencie w życiu swoich rodziców:

Nie byli tak głupi, by prosić o oficjalne kredyty (lub dotacje). Gdyby dwóch fizyków, którzy są bliscy wielkiego odkrycia, zwróciło się do Uniwersytetu Paryskiego lub rządu francuskiego z prośbą o dotację na zakup resztek uraninitu, zostaliby wyśmiani. W każdym razie ich list zginąłby w aktach jakiegoś urzędu, a na odpowiedź, prawdopodobnie niekorzystną, musieliby czekać miesiącami”

„Laboratorium”, w którym pracowało małżeństwo Curie, było niczym więcej niż szopą, która kiedyś była salą do przeprowadzania sekcji zwłok w szkole medycznej. Przeciekało ono podczas deszczu, a jedyną opcją wentylacji były otwarte drzwi. Ale to właśnie tam Maria, z pomocą Pierre’a, rozpoczęła pracę nad workami z importowaną rudą. Udowodniła, że promieniowanie pochodzi z samego atomu uranu, a nie z interakcji między uranem i czymś innym. Następnie odkryła, że inne pierwiastki, takie jak tor, również emitują promieniowanie.

Curie była przekonana, że źródłem promieniotwórczości uraninitu są również niezidentyfikowane dotąd pierwiastki. W 1896 roku odkryła obecność jednego z nich i nazwała go polonem na cześć swojej rodzinnej Polski. Istnienie drugiego, który wykryła i nazwała radem, nie zostało jeszcze udowodnione. W 1902 roku udało jej się wyizolować decygram czystego radu - był to przełom naukowy o ogromnym znaczeniu. Przed końcem roku ogłosiła również odkrycie, które miało wpływ na medycynę w kolejnym stuleciu: komórki nowotworowe były bardziej wrażliwe na działanie radu niż zdrowe komórki. 

W czerwcu 1903 roku Maria uzyskała tytuł doktora na Uniwersytecie Paryskim. W tym samym miesiącu wraz z Pierre’em zostali zaproszeni do poprowadzenia wykładu na temat radioaktywności w Royal Institution w Londynie, ale jako kobieta, Maria musiała milczeć, podczas gdy Pierre przemawiał w ich imieniu. Sześć miesięcy później para została ogłoszona, wraz z trzecim naukowcem, laureatami Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki „w uznaniu nadzwyczajnych zasług, jakie położyli, wspólnie prowadząc badania nad zjawiskami promieniotwórczymi”. 

W 1906 roku wydarzyła się tragedia. Pierre zginął pod kołami konnego powozu, pozostawiając Marię z dwójką małych dzieci. Uniwersytet Paryski był gotów zaoferować Pierre’owi posadę wykładowcy, ale po jego śmierci to stanowisko otrzymała Maria. Pragnęła wykorzystać tę szansę, aby złożyć hołd swojemu zmarłemu mężowi.

Pierre z pewnością byłby dumny z późniejszych osiągnięć Marii. Jej praca zyskała ogromne uznanie na arenie międzynarodowej. Założyła i kierowała Instytutem Radowym, w którym prowadzono badania naukowe zarówno nad samym radem, jak i promieniowaniem w kontekście ogólnym. W 1911 roku otrzymała drugą Nagrodę Nobla „w uznaniu zasług dla postępu chemii poprzez odkrycie pierwiastków radu i polonu, wyizolowanie radu oraz zbadanie natury związków tego niezwykłego pierwiastka”. Podczas II wojny światowej ponad milion rannych żołnierzy było leczonych za pomocą opracowanych przez nią aparatów rentgenowskich.

Zmarła w 1934 roku, w wieku 66 lat. Przyczyną śmierci była anemia wywołana narażeniem się na promieniowanie, które odkryła. Do dziś jej dokumenty z lat 90. XIX wieku, a nawet książka kucharska, są tak skażone, że przechowuje się je w ołowianych skrzyniach, a przeglądać je mogą tylko naukowcy w odzieży ochronnej.

Odkrycia Marii Curie wyznaczyły nowy kierunek w fizyce, przecierając szlaki w badaniu energii atomowej i kontrolowanym wykorzystywaniu promieniowania w medycynie. Nie bez powodu jest uznawana przez wielu za jednego z największych współczesnych naukowców. 


 Projekt Tłumaczeń Tekstów Ekonomicznych 2022 

Studenci wybierają teksty publikowane na portalach mises.org i fee.org, które są prowadzone przez Mises Institute oraz Foundation for Economic Education – jedne z najbardziej wpływowych ekonomicznych think-tanków w USA. Następnie wskazany tekst przechodzi przez proces tłumaczenia i redakcji, by na końcu zostać opublikowany na stronie UMCS (zakładka „Nauka na UMCS”).

Dzięki temu studenci zyskują dodatkową możliwość rozwoju oraz poszerzania swoich zainteresowań. Nabywają także umiejętności w zrozumieniu i odpowiedniej interpretacji treści w języku angielskim. Do szerokiej tematyki publikowanych tekstów zaliczyć można m.in.: rynek surowców, bezpieczeństwo energetyczne, rynki finansowe, gospodarkę globalną, bankowość, cykle koniunkturalne czy inflację. 

Dobór tekstu: Agata Witek z Koła Naukowego Austriackiej Szkoły Ekonomii UMCS

Tłumaczenie: Natalia Kicior, Ewa Kozłowska, Maryla Niedzielska z Koła Naukowego Studentów Lingwistyki Stosowanej UMCS

Koordynator projektu: dr Łukasz Jasiński, dr Agnieszka Potyrańska

Zdjęcie przedstawia logo Koła Naukowego Austriackiej Szkoły Ekonomii UMCSZdjęcie przedstawia logotyp Katedry Lingwistyki Stosowanej UMCS

fot. OpenClipArt-Vectors

    Wszystkie aktualności