Wernisaż grafik Ryszarda Stryjca

Wernisaż grafik Ryszarda Stryjca, zwanego "gdańskim Dürerem" odbył się 15 stycznia br. w Galerii Zajezdnia. Kuratorem wystawy był Dziekan Wydziału Artystycznego UMCS, prof. sztuk. plast. Artur Popek.

Fot. Robert Frączek

Kilka lat temu, podczas powodzi prace artysty uległy poważnym uszkodzeniom. W ubiegłym roku grafiki zostały poddane zabiegom konserwatorskim, dzięki czemu można je było podziwiać w pełnej świetności.

Akwaforty pochodzące ze zbiorów Society for Arts (Chicago, USA) zostały udostępnione Galerii dzięki uprzejmości Dyrektora Generalnego Society - Christophera Kamyszewa.

Ryszard Stryjec urodził się 30 kwietnia 1932 roku w Lipniszkach koło Lidy w rodzinie legionisty. Po 1939 roku ojciec Ryszarda – Jan Stryjec został aresztowany i zamordowany przez NKWD, zaś matka Helena Stryjec z domu Rybak wraz z dwojgiem małych dzieci została deportowana do Kazachstanu. Późniejsze losy to już repatriacja - w 1946 roku powrót do Polski, dalej nauka w szkole podstawowej i w gimnazjum w Świebodzinie. Za namową nauczyciela, po „małej maturze” Stryjec wysyła swoje rysunki do Liceum Plastycznego w Gdyni Orłowie, gdzie w latach 1950-1952 uczy się rysunku i malarstwa. W latach 1952-1958 kontynuuje naukę w PWSSP najpierw w Sopocie, później w Gdańsku. Umiejętności malarskie doskonali w pracowniach profesora Stanisława Teisseyre´a i Krystyny Łady-Studnickiej, a graficzne - u profesora Zygmunta Karolaka. W latach 1955-1962 Ryszard Stryjec jest związany z grupą ceramiczną „Kadyny” – kierowaną przez Hannę Żuławską. W 1958 roku kończy uczelnię i podejmuje samodzielną pracę twórczą.

Ostatecznie wybiera rysunek i grafikę. Z ceramiką i malarstwem nie rozstanie się nigdy, osiągając w tej dziedzinie równie wysoki poziom, choć prace te powstają niejako na uboczu głównego nurtu. Ceramiczne rzeźby będą się cieszyć uznaniem znawców i kolekcjonerów. Brak możliwości technicznych – mała, niewygodna pracownia, która przez wiele lat spełniała także funkcję mieszkania spowoduje, że „na dużą skalę” możliwe będą tylko prace graficzne i rysunkowe. Po latach okaże się, że wybór grafiki i rysunku był korzystny, bo właśnie w tej dziedzinie przyszły uznanie i w pełni zasłużony tytuł mistrza. Ryszard Stryjec bez przesady nazywany jest gdańskim Dürerem.

Wolny od akademizmu kreuje wizję własnego świata przepełnionego motywami eschatologicznymi, biblijnymi i baśniowymi. Wynika to z ogromnej wiedzy humanistycznej i historycznej oraz z zamiłowania do rzeczy pięknych. Stryjec był znawcą mitologii, Biblii oraz literatury średniowiecznej. Ze źródeł tych czerpał natchnienie tworząc swoje wersje Adama i Ewy, Jeźdźców Apokalipsy, Don Kichotów, cykl „świętych”, prowadząc w ten sposób swoisty dialog z Dürerem. W licznych alegoriach przedstawia nurtujące od zawsze ludzkość pytania dotyczące życia i śmierci, walki dobra ze złem, młodości i starości. Szczególnie ważnym i bliskim tematem dla Stryjca są szachy, które podkreślają filozoficzno-egzystencjalną wymowę dziejów ludzkości począwszy od grzechu pierworodnego poprzez cierpienie, przemijanie i śmierć aż po motyw jeźdźców Apokalipsy - wizję zagłady ludzkości. Stryjec jest także autorem wielu przedstawień kobiecych, w których dokonuje syntezy piękna. Liczne „ Meluzyny” i „ Harpie” łączą dwa ulubione motywy artysty: kobiety i konie. Już od początku lat 60 pojawia się temat Don Kichota – rycerza kapryśnej Fortuny, walczącego z głupotą świata i przeciwieństwami losu.

Szczególną dziedziną mistrzowskiej pracy artysty były exlibrisy, które początkowo powstawały w technice linorytu, a później w technikach metalowych: akwaforta i sztych.

Nieobca była też Stryjcowi stylistyka miejsca, w którym przyszło mu żyć i tworzyć. Tematykę pomorską, gdańską i marynistyczną przedstawia w pracach graficznych, wykonywanych dla licznych instytucji, z którymi współpracował, np. dla Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, tworząc okolicznościowe druki i zaproszenia na spotkania. Ponadto wiele ilustracji do pism i wydawnictw, z którymi współpracował - „Litery”, „Pomerania”, Wydawnictwo Morskie. Także powstaje wiele prac bezpośrednio dotyczących samego Gdańska, przedstawiających historię sztuki i kultury miejsca, które wybrał i któremu pozostał wierny.

Trudno jest zliczyć wszystkie prace Stryjca. To ogromne ilości rysunków i grafik, począwszy od dużych formatów, kończąc na malutkich obrazkach, wielkości właściwej dla exlibrisu. Tych ostatnich powstało 220 (pełna dokumentacja w Ex Bibliotheca nr 2 z roku 2007).

Prace Ryszarda Stryjca znajdują się w kolekcjach prywatnych w Polsce i w Niemczech, ponadto w Holandii, Szwecji, Austrii, Francji i USA. Imponującą rozmiarami i wyborem kolekcję posiada Ost-Akademie w Luneburgu zaś w Polsce Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, Biblioteka Narodowa w Warszawie oraz oddział gdański Biblioteki PAN, Muzeum Narodowe w Gdańsku i Muzeum Zamkowe w Malborku.

Źródło - www.stryjec.pl

    Aktualności